W tym roku powodzie z wyjątkową intensywnością nękają Polskę. W ostatnich godzinach zalaniu uległa Bogatynia i Zgorzelec. Woda systematycznie czyni zniszczenia na Podkarpaciu, w Małopolsce i na Śląsku. Pytanie kiedy dowiemy się dlaczego tak jest?
Opady z tego co relacjonują media trwały krótko, była to nawałnica, a nie jednostajny trwający kilkadziesiąt godzin opad. Dlaczego więc nie ma informacji kto zawinił? Może źle były zaprojektowane studzienki? Może zezwolono budować się na terenach pierwotnie uznanych za zalewowe? Czyżby nikt nie spodziewał się, że wielka woda może kiedyś nadejść?
Rzetelna informacja. Jej brakuje tak samo jak szybkiej i adekwatnej do strat pomocy ze strony władz. A kiedy zaczną się szacunki zniszczeń? Jak ludzie zaczną już porządkować miejsca zamieszkania. Tak, tak o to chodzi. Szacować na jak najmniejszą kwotę. W końcu premier drugi raz nie chce się tłumaczyć z podwyżki podatku VAT o kolejny %